Aktualności

Dobrze jest studentem być czyli samochody studentów z Dubaju


Autor: Piotr Korycki | Dodano: 2013-12-19 | Komentarzy:

Andrzej Rosiewicz miał kiedyś piosenkę, w której wybrzmiewały słowa "student żebrak, ale pan". Być może w Polsce. W Dubaju studenci muszą żyć na całkiem niezłym poziomie, skoro na parkingu przed uniwersytetem można zobaczyć auta, które w Polsce pojawiają się niezmiernie rzadko i są zarezerwowane dla wąskiego grona wybrańców, dla których średnia krajowa to równowartość drobnych wydatków podczas cotygodniowych zakupów. Patrząc na auta z uniwersyteckiego, warto przywołać stary dowcip, który, jak widać, niesie w sobie o wiele więcej prawdy, niż można by się spodziewać.

"Z listu arabskiego studenta do ojca w kraju:

"Drogi tato, bardzo mi się na Zachodzie podoba. Tutejsi ludzie są znacznie milsi, niż się nam w Dubaju wydaje. Ale wstyd mi trochę, gdy ja na uczelnię podjeżdżam swoim lamborghini, a moi profesorowie jeżdżą autobusami.

Za tydzień syn otrzymuje list od ojca: 

"Synku, nic się nie martw. Przelewam 2 miliony dolarów, kup sobie ładny autobus"."

Dubaj_2.jpg

Oglądając auta, naszły mnie gorzkie refleksje dotyczące dojazdów na uczelnie. Impresje nie są przesadnie optymistyczne. Zakorkowane warszawskie ulice, zatłoczony autobus linii 171, w którym zimą było przeraźliwie zimno, natomiast latem gorąco jak nomen omen Dubaju. Zapach współpasażerów i ich zaspane lub zmęczone twarze. Rodząca się schizofrenia, której przyczyną były najnowsze hity emitowane przez telefony komórkowe nastolatków. Cóż, ktoś musiał mieć źle, by bobrze mógł mieć ktoś.

Dubaj_4.jpg

Dużą porcję aut studentów z Dubaju można znaleźć w naszej galerii. 


Galeria zdjęć



Zobacz także



Oceń...



Ocena: 0/5 ( głosów)


Zobacz także




Komentarze

comments powered by Disqus

Stats

Zarejestrowanych użytkowników: 20894
Użytkowników on-line: 0
Gości on-line: 787

Newsletter

Jeśli chcesz być informowany o nowościach w serwisie
podaj swój e-mail:

Facebook

0.36903476715088 s