Aktualności

Ferrari California by Cornes & Co.


Autor: Kuba Brzeziński | Dodano: 2010-11-17 | Komentarzy:
Kolejne rocznice są dla firm tunerskich niezwykle ważnym wydarzeniem. Oznaczają bowiem, że ich produkty są atrakcyjne dla klientów, dzięki czemu marka może się utrzymać na rynku. W tym roku 30-lecie obsługi rynku japońskiego obchodzi Cornes & Co. Specjaliści od modyfikacji postanowili zatem zaprezentować limitowany pakiet. Ten został oparty o konstrukcję Ferrari Californii.

Limitowany pakiet oznacza w przypadku Cornes & Co. liczbę
zaledwie 10-ciu egzemplarzy. Co więcej, ponieważ rocznica dotyczy rynku japońskiego, auta mają zostać sprzedane wyłącznie tam. Oczywiście jeżeli jesteś europejskim miliarderem i czatujesz na auta z małych serii, ograniczenie sprzedażowe nie powinno stanowić dla ciebie większego problemu.

Już na początek mamy nie za dobrą informację. Dom tuningowy zdecydował się bowiem na
pozostawienie bez zmian jednostki napędowej. 4,3-litrowe V8 nadal zatem produkować będzie 460 koni mechanicznych. Oczywiście moc na takim poziomie wcale nie oznacza, że California będzie wolna. Ponieważ kabriolet waży tylko 1630 kg, osiągnie pierwszą setkę już po 3,9-sekundy, a prędkość maksymalna wyniesie całe 310 km/h.

Skoro moc zostanie nietknięta, największych zmian z pewnością trzeba się doszukiwać w designie. Cornes & Co. podaje, że cała seria powstanie jedynie w trzech kolorach. Cztery auta będą miały lakier perłowy biały, trzy głęboką czerń i trzy krwistą czerwień. Poza tym
karoseria zostanie przybrana elementami z włókna węglowego. Karbon będzie można odnaleźć chociażby na klamkach, osłonie wlewu paliwa, czy fartuchach bocznych. Elementy z lekkiego i niezwykle drogiego materiału zostaną uzupełnione specjalnymi zaciskami hamulców oraz nowymi obręczami aluminiowymi. Pięcioramienne felgi mają potężny rozmiar i wyglądają naprawdę imponująco. Co więcej, są one wykonane z wielkim pietyzmem. Niech świadczy o tym chociażby fakt, że nawet kapsel powstał z tytanu.

Być może i silnik nie stał się mocniejszy, a zmian jest tyle, co na lekarstwo, jednak magia 10-ciu egzemplarzy zrobiła swoje. Aby stać się posiadaczem takiej Californii, należy wyłożyć
kosmiczne 319.000 dolarów. Naszym zdaniem o 60 procent wyższej ceny nie tłumaczą nowe felgi, karbonowe fartuchy i ograniczona produkcja. My zatem kupę amerykańskich dolarów wydalibyśmy na całkowicie inne auto.

Galeria zdjęć



Zobacz także



Oceń...



Ocena: 5/5 (2 głosów)


Zobacz także




Komentarze

comments powered by Disqus

Stats

Zarejestrowanych użytkowników: 21561
Użytkowników on-line: 0
Gości on-line: 60

Newsletter

Jeśli chcesz być informowany o nowościach w serwisie
podaj swój e-mail:

Facebook

0.57008194923401 s