Aktualności

Niesamowity Amazon V8 Turbo


Autor: Dawid Potulski | Dodano: 2014-07-22 | Komentarzy:

Z czym może współcześnie kojarzyć się Volvo Amazon? Z pieczołowicie odrestaurowanym klasykiem, używanym do dostojnych przejażdżek tylko w słoneczne dni. Tak mówią utarte schematy. Są jednak osoby, które lubią przeciwstawić się trendom. W wyniku ich uporu powstają bezkompromisowe potwory.

Pochodzący ze Szwecji chłopak o swojsko brzmiącym imieniu Filip zdecydował, iż do bólu klasyczny Amazon posłuży mu do zbudowania czegoś nietuzinkowego. Tym sposobem w wyniku ciężkiej pracy stworzył torowego zawadiakę, który już samym wyglądem zdradza swój niemały potencjał.

amazon_turbo_4.jpg

Przebudowa pochodzącego z 1967 roku klasyka rozpoczęła się ok 10 miesięcy temu. Właściciel zawsze miał sentyment do tego modelu, stąd wybór bazy był z góry ustalony. Mając na względzie fakt, iż auto docelowo miało być poddawane ogromnym obciążeniom znalezienie odpowiednio zdrowej karoserii zajęło mnóstwo czasu. Co ciekawe, Filip postawił sobie cel, jakim było skończenie auta, zanim jego żona urodzi ich dziecko. 9 miesięcy to teoretycznie sporo czasu na odbudowanie klasyka. Tutaj jednak mamy do czynienia z kompletną przebudową od podstaw.

amazon_turbo_6.jpg

Niegdyś auto stworzone do przyjemnej aczkolwiek mało dynamicznej jazdy aktualnie jest brutalną maszyną z V8.... i z turbo... i napędem na 4 koła! To właśnie napęd obu osi, który wykluł się w głowie Filipa pociągnął za sobą dalsze zmiany. Wszak mając większy potencjał przyczepności, czemu nie zbudować bestii o ogromnym sercu? Szybkie spojrzenie przez żeberka grilla, gdzie widać 2 potężne chłodnice zdradza że pod maską dzieją się bardzo ciekawe rzeczy.

amazon_turbo_3.jpg

Spojrzenie na te wszystkie stricte torowe detale ukazują pojazd jako Frankensteina na kołach, którego mimo wszystko udało się nawet zarejestrować w Szwecji, więc auto może legalnie poruszać się po drogach publicznych. Wszystko w tym aucie zostało podporządkowane mocy i urywaniu sekund na pętli. Błotniki z włókna szklanego zostały uzupełnione potężnymi nakładkami, również z lekkich stopów, wymaganymi, aby pomieścić koła wraz ze sporymi hamulcami. Tym sposobem auto stało się potężniejsze o 14 cm z przodu i aż 16 cm z tyłu.

Właściciel nie kwapi się do zdradzenia pełnej specyfikacji technicznej swojego dzieła. Zainteresowanych tym wynalazkiem zapraszamy na szwedzkie tory wyścigowe, gdzie ta bestia regularnie się pojawia i gromi rywali.


Galeria zdjęć



Zobacz także



Oceń...



Ocena: 5/5 (1 głosów)


Zobacz także




Komentarze

comments powered by Disqus

Stats

Zarejestrowanych użytkowników: 21411
Użytkowników on-line: 0
Gości on-line: 83

Newsletter

Jeśli chcesz być informowany o nowościach w serwisie
podaj swój e-mail:

Facebook

0.53179597854614 s