Testy

Audi TTS 310 KM - ostatnie chwile przed debiutem hardkorowego RS-a


Autor: Piotr Myśków | Dodano: 2016-09-17 | Oglądano: 22619 | Komentarzy:

Już za kilka tygodni na europejski rynek trafi najbardziej bezwzględne Audi TT RS w historii. Z muskularnym przodem, nisko osadzonym splitterem i aktywnym tylnym spojlerem, TT RS nie zamierza ukrywać swojej 400-konnej tożsamości. Padły już odważne słowa, że osiągi 2,5-litrowego R5 wkroczą na terytorium topowego R8 V10 PLUS! Dane producenta zapowiadają przyspieszenie do setki w 3,7 s. i v-max rzędu 280 km/h (bez kagańca). Będzie to bez wątpienia najmocniejsze i najszybsze TT w historii marki. W przypadku wersji Performance (dawniej PLUS) - jeśli Niemcy takową stworzą - może się okazać, że pięciocylindrowe serce RS-ki zrówna się z fabryczną specyfikacją kultowego V10. 

Ze świadomością, że okazja zweryfikowania wszystkich mitów odnoszących się do TT RS nie nadejdzie jeszcze przez kilka miesięcy, postanowiliśmy odwiedzić Audi Centrum Gliwice, gdzie spędziliśmy trochę czasu z nieco bardziej subtelnym Audi TTS.

1.jpg

Obecna generacja modelu należy do trzeciej dynastii modelu TT, która zadebiutowała w 2014 roku. Kształty samochodu nie pozostawiają złudzeń, że mamy do czynienia z ewolucją 8J z 2006 roku, która w przypadku 8S ma znacznie więcej do zaoferowania i na dobre zrywa z syndromem "auta dla fryzjera". W wydaniu z 2-litrowym silnikiem TFSI samochód waży 1230 kilogramów, czyli o około 50 kilogramów mniej, niż poprzednik. Nie jest to w żadnym wypadku klasa wagowa Mazdy mx-5, która zeszła do poziomu 980 kg. Należy jednak zrozumieć fakt, że aby pogodzić sportowe doznania z najwyższym komfortem trzeba dokonywać kompromisów. Pod tym względem TT jest doskonale wyważone. Bagażnik 2+2-osobowego coupe rozrósł się o 13 litrów do 305 litrów. 

2.jpg

Przód auta wyróżniają wąskie reflektory wykonane w technologii LED, duża atrapa chłodnicy z ostrymi kątami oraz pokrywa silnika wyprofilowana w taki sposób, aby przypominała nieco maskę mocniejszego brata, R8. Tylna część nadwozia cieszy oczy spoilerem unoszonym automatycznie przy prędkościach powyżej 120 km/h lub manualnie z poziomu kokpitu oraz charakterystycznym dla wersji S układem wydechowym. Zestaw wydechów w wersji S składa się nie z dwóch - jak w przypadku pozostałych wersji - ale z czterech końcówek. 

6.jpg

Wnętrze podtrzymuje tradycyjne formy TT z kolistymi dyszami nawiewów i brakiem środkowego ekranu. Kabina jest większa niż się zdaje na pierwszy rzut oka - jest to m.in. zasługa powiększonego rozstawu osi o 37 mm względem poprzedniej generacji. Uwagę zwraca kierownica, która sprawia wrażenie wyjętej wprost z koncepcyjnego Audi Sport Quattro. Obręcz świetnie leży w dłoniach, problem stoi jedynie po stronie układu kierowniczego, który nie do końca radzi sobie z przekazywaniem informacji o pracy przednich opon. Dla przykładu bez problemu można pokonać ostry zakręt na granicy przyczepności nie odczuwając żadnej zmiany oporu w dłoniach.

7.jpg

Audi TT jako pierwsze w gamie niemieckiego producenta zainicjowało wirtualny kokpit. Cyfrowa tablica rozdzielcza koncentruje wszystkie informacje w polu widzenia kierowcy i zastąpiła instrumenty analogowe oraz monitor MMI, który jest w dalszym ciągu stosowany we wszystkich modelach z serii A. System MMI możemy obsłużyć zarówno z poziomu kierownicy i konsoli środkowej.

12,3-calowy wyświetlacz o zadowalającej rozdzielczości 1440 x 540 pikseli pracuje w dwóch trybach. W trybie widoku klasycznego na pierwszym planie znajdują się prędkościomierz i obrotomierz, a w trybie „infotainment“ zegary stają się mniejsze, a na pierwszy plan wysuwa się jeden z dostępnych motywów - wśród nich są: nawigacja, odtwarzacz muzyczny, telefon oraz menu ustawień komputera pokładowego.  Pokładowy tablet pomimo połączenia internetowego nie pozwala na swobodne serfowanie po sieci. Za pracę innowacyjnego układu odpowiada układ scalony T30 z serii Tegra 3 produkcji firmy Nvidia.

9.jpg

Drugim ciekawym zabiegiem jest umieszczenie przycisków do obsługi klimatyzacji bezpośrednio w nawiewach. Jest to jedno z najbardziej schludnych rozwiązań, jakie można zobaczyć we współczesnych autach. W dobrym stylu łączy klasyczne analogowe regulatory ze współczesnymi wyświetlaczami LED. 

11.jpg

Zaprojektowane na nowo, głęboko osadzone sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami i wyraźnie zarysowanymi, regulowanymi pneumatycznie bokami ważą o 5 kilogramów mniej niż siedzenia w poprzednim modelu. Na wielki plus zasługuje skóra dostępna w czerwonym kolorze i świetna jakość wszystkich przeszyć. Fotele świetnie stabilizują plecy kierowcy i cechują się rewelacyjnym trzymaniem bocznym. 


Zobacz także



Oceń...



Ocena: 5/5 (2 głosów)

Tagi


audi | tts


Zobacz także




Komentarze

comments powered by Disqus

Stats

Zarejestrowanych użytkowników: 21192
Użytkowników on-line: 0
Gości on-line: 327

Newsletter

Jeśli chcesz być informowany o nowościach w serwisie
podaj swój e-mail:

Facebook

0.27852582931519 s