Testy

Audi TTS 310 KM - ostatnie chwile przed debiutem hardkorowego RS-a


Autor: Piotr Myśków | Dodano: 2016-09-17 | Oglądano: 22573 | Komentarzy:
Pierwsza jazda TTS-ką tak samo jak pierwsza randka - rządzi się własnymi prawami. Jednak w odróżnieniu od wypadu do kina, miłej kolacji ze świecami i ciekawej rozmowy w towarzystwie pięknej kobiety, sportowe Audi uważa jakiekolwiek podchody za zbędne. Już po pierwszej godzinie gra wstępna ma się ku końcowi i małe coupe ze stałym napędem Quattro chce być pieszczone na najwyższych obrotach. Ilość emocji, które zamknięto w tym silniku R4 łatwo doprowadzi kierowcę do euforii. 

4.jpg

Zaplecze do popisu jest spore, ponieważ pod maską odmiany TTS pracuje mocniejszy wariant dwulitrowej jednostki TFSI o mocy 310 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 380 Nm. Sprint do 100 km/h zajmuje 4,7 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono do 250 km/h. Samochód seryjnie wyposażany jest w manualną skrzynię biegów, ale jako opcja dostępna jest także przekładnia S-tronic, która posiada funkcję Launch Control.  

8.jpg

Działanie tego zestawu przypomina czytanie nam w myślach. Skrzynia nie szarpie i nie gubi przełożeń. Silnik sam w sobie nie jest głośny, czego nie można powiedzieć o układzie wydechowym, który dostarcza nam przyjemnych wrażeń akustycznych. Każda zmiana przełożenia to próba wyplucia z końcówek wydechu wszystkich wnętrzności. Basowy kaszel podczas redukcji biegów bez dwóch zdań prowokuje do dynamicznej jazdy.

10.jpg

Ceramiczne tarcze w TTS nie są dostępne, ale też nie są konieczne. Jeśli użytkujemy auto na co dzień, fabryczny system w zupełności wystarcza. Wciąż świetne hamowanie gwarantują tarcze wentylowane o średnicy 338 mm, które w przypadku egzemplarza testowego zostały umieszczone w korpusie 5- ramiennych felg ze stopu metali lekkich 8,5Jx19", z oponami 245/ 35 R 19. Czerwone zaciski dodają sportowego charakteru. 

3.jpg

Pierwszy kontakt to przede wszystkim ekspresowe rozpoznanie auta. I w tym przypadku nie mieliśmy wiele czasu, aby spróbować działania wszystkich trybów, dlatego Drive Select był non-stop ustawiony w jedynej słusznej opcji - Sport. Gwarantuje ona ostrzejszą reakcję na gaz, głośniejszy dźwięk, skłonność S-tronica do redukcji i większą tolerancję strażnika kontroli trakcji - ESP. Słabą stroną aktywacji tego trybu w mieście jest sztywniejsze tłumienie zawieszenia, jednak w zamian za to otrzymujemy Audi TT, które uwielbia powerslide-y. W trybie sport większość momentu po skręceniu kół trafia na tył przez co auto staje się bardziej nadsterowne, czyt. zabawniejsze. Są jednak koszty tej zabawy - nie licząc zużycia opon i eksploatacji podzespołów, apetyt na paliwo nie jest aż tak mały. W mieście trudno zejść poniżej 15 l/100 km, jeśli chodzi o trasę - nie mamy większego rozeznania. Producent deklaruje spalanie na poziomie 7,2l/100km, więc na pewno wyszłoby koło dziesięciu. Ceny Audi TTS zaczynają się od 215 400 zł. 

Na koniec zobaczcie krótki przejazd Audi przez nowy gliwicki tunel, wchodzący w skład infrastruktury Drogowej Trasy Średnicowej. 


Dziękujemy Audi Centrum Gliwice za gościnę :)





Galeria zdjęć



Zobacz także



Oceń...



Ocena: 5/5 (2 głosów)

Tagi


audi | tts


Zobacz także




Komentarze

comments powered by Disqus

Stats

Zarejestrowanych użytkowników: 21191
Użytkowników on-line: 0
Gości on-line: 86

Newsletter

Jeśli chcesz być informowany o nowościach w serwisie
podaj swój e-mail:

Facebook

0.3464560508728 s